Według badań z lipca 2013 roku liczba osób bezrobotnych przekroczyła 13,1%.  Według badań Głównego Urzędu Statystycznego osób pozbawionych pracy najwięcej jest w województwie warmińsko-mazurskim. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest, bez wątpienia, ogromna liczna upadłych popegeerowskich gospodarstw i brak nowych inwestycji w tym regionie. Przez to, liczba osób pozostających bez pracy, nie tylko nie maleje, ale wciąż rośnie.

rVvIisyfQwOhZv35PPhh_unsplash

Olsztyn to piękne miasto, ale wielu obywateli cierpi z powodu bezrobocia

Choć oficjalne badania wskazują, że bezrobocie na Warmii i Mazurach oscyluje wokół 20%, tak naprawdę ta liczba sięga nawet 25%. Inną przyczyną tak wysokiego wskaźnika bezrobocia są: niskie kwalifikacje mieszkańców tamtego regionu, niewielka mobilność oraz brak pieniędzy oraz inicjatyw na zmianę takiego stanu rzeczy. Dodatkowo, sytuacje pogarsza niewielki budżet tamtejszych gmin i samorządów i brak perspektyw na rozwiązanie tego problemu.

Sytuacja jest absurdalna: przez brak pracy, konsumpcja na Warmii i Mazurach jest na niskim poziomie, co z kolei generuje niedużą rentowność dla nowo otwieranych firm. Brak inwestycji z kolei jest przyczyną wysokiego bezrobocia. Dane z 2011 roku mówią, że ponad 11% mieszkańców województwa warmińsko – mazurskiego żyje poniżej granicy ubóstwa skrajnego. Rozwiązaniem tego problemu mogłyby być szeroko zakrojone wieloletnie inwestycje w rolnictwo i w turystkę w tamtym regionie, ale tu znowu pojawia się problem niskiego budżetu samorządów.