Pracodawcy przyglądają się pracownikom, zwracają uwagę na to, co zawarliśmy w CV, jak wyglądaliśmy i jak zachowywaliśmy się na rozmowie kwalifikacyjnej. Całość, a nie tylko wiedza i doświadczenie ma ogromne znaczenie. Osoby, które mają większą siłę przebicia, lepsze umiejętności autoprezentacji mogą zgarnąć nam stanowisko sprzed nosa.

„Jak Cię widzą, tak Cię piszą” – mówi stare przysłowie. Szczególnego znaczenia powiedzenie to nabiera w kontekście rozmów kwalifikacyjnych. Pierwsze wrażenie to podstawa oceny wielu specjalistów od HR, dyrektorów i prezesów firm, którzy bacznie obserwują strój, mimikę czy zachowanie kandydatów w trakcie procesu rekrutacji i na tej podstawie decydują czy kogoś zatrudnić czy też nie. Co więc należy zrobić, aby przed potencjalnym pracodawcą wypaść jak najlepiej?

Zacznijmy od stroju. Ten przede wszystkim musi być czysty, schludny i odpowiedni do stanowiska. Inaczej powinna ubrać się osoba starająca się o stanowisko bankowca, inaczej człowiek, który marzy o posadzie, gdzie podstawą jest kreatywność. Nasz wygląd to nasza wizytówka, dzięki której prezentujemy się w określony sposób. Jeśli idziemy na rozmowę kwalifikacyjną do pracy, która nie ma związku z kreatywnością, warto postawić na klasykę: kobiety powinny wybrać elegancką koszulę lub bluzkę, marynarkę, a do tego spódnicę lub spodnie. Wszystko w stonowanych barwach: czerń, biel, szarość czy granat. W wypadku mężczyzn koszula, krawat i garnitur to najbardziej trafny wybór. Pamiętać należy, aby ubranie było świeże i wyprasowane. Tam, gdzie liczy się kreatywność, postawmy na kreatywność, ale bez przesady: klasyczną czarną spódnicę można zastąpić kolorowymi spodniami, a srebrną biżuterię można zastąpić barwnymi dodatkami, tj. chusta czy wzorzystymi kolczykami. Mężczyźni również mogą zrezygnować z klasyki na rzecz czegoś kolorowego i wzorzystego jak jeansy, biała koszula i np. kolorowa marynarka.

Przeciętna rozmowa kwalifikacyjna trwa około 15 minut. Jest to bardzo krótki czas, zatem kandydat do pracy, musi zrobić wszystko, aby w tym okresie zrobić jak największe wrażenie na pracodawcy. Stres i nerwy należy odłożyć na bok, bo drżące ręce czy rozbiegany wzrok źle może o nas świadczyć, zwłaszcza kiedy mowa o stanowiskach, gdzie liczy się odporność na stres, opanowanie oraz zdyscyplinowanie. Na zadawane przez pracodawców pytania, należy odpowiadać krótko i na temat, zbędne tu będą anegdotki z dzieciństwa. Uśmiech na twarzy też będzie miał ogromne znaczenie, bo nikt nie przepada za osobami ponurymi i nadąsanymi. Wyćwiczone przed lustrem miny warto odłożyć na inne okazje, bo każdy specjalista od HR wyczuje nienaturalność. Przede wszystkim, bądźmy sobą, bo naturalność plus dobra oprawa to najlepsza wizytówka nas samych!

To, co utrudnia  zdobycie wymarzonej pracy w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej to:

– niezbyt korzystny wygląd
– brak kontaktu wzrokowego i uśmiechu
– arogancja, nadmierna pewność siebie
– słaby głos, niepoprawne wysławianie się
– demonstracja braku wiedzy, małe doświadczenie
– brak zainteresowania otrzymaniem pracy
– brak sprecyzowanych planów dotyczących swojej kariery
– brak entuzjazmu
– brak wiedzy na temat stanowiska, na jakie się kandyduje
– odbieranie telefonu w trakcie rozmowy
– brak właściwych pytań dot. pracy po stronie kandydata
– krytyka swojego obecnego lub przeszłego pracodawcy
– nie wzbudza w pracodawcy zaufania
– brak dowodów potwierdzających umiejętności, doświadczenie
– brak zainteresowań pozazawodowych